Prognozy pogody zapowiadały „powszechne opady przez cały dzień” – i dokładnie tak było: zmienna aura we wczesnych godzinach porannych oraz gęste opady śniegu przez cały czas trwania zawodów. Pitturina Ski Race, druga edycja Pucharu Włoch – Trofeo Scarpa oraz pierwszy przystanek Pucharu Dolomitów (Coppa delle Dolomiti), wystawiła Komitet Organizacyjny na ciężką próbę, ale zachwyciła ponad 300 zawodników na starcie.
Matteo Eydallin, Gloriana Pellissier oraz Spiquy Team zwyciężyli również w starciu z trudną aurą. Naturalną areną zmagań skialpinistów są góry i niewiele zmienia to, czy nad głowami rozciąga się bezchmurne niebo, czy sypią białe płatki śniegu – oba te oblicza stanowią najpiękniejszy zimowy wyraz natury.
W Sega Digon, po zeszłorocznej przerwie spowodowanej brakiem śniegu, powrócił tradycyjny start zawodników z nartami w dłoniach przez „most przyjaźni”, symbolicznie łączący gminy Comelico Superiore i San Nicolò.
O godzinie 9:30 tradycyjny wystrzał dał sygnał do rozpoczęcia Mistrzostw Włoch rozgrywanych na trasie rezerwowej, obejmującej cztery podejścia o łącznym przewyższeniu 1700 metrów.
Ciężar prowadzenia grupy wziął na siebie początkowo Robert Antonioli, a tuż po nim na czoło wysunęli się Manfred Reichegger i Lorenzo Holzknecht, ścigani przez Antonioliego oraz Damiano Lenziego, Michele Boscacciego, Davide Galizziego i Pietro Lanfranchiego.
W rywalizacji kobiet będąca w znakomitej formie Gloriana Pellissier objęła prowadzenie przed Eleną Nicolini (Brenta Team) i Francescą Martinelli (Sc Alta Valtellina).
Matteo Eydallin wystartował nieco spokojniej, ale już na dwóch pierwszych podejściach odrobił stratę do liderów. Reprezentant klubu Centro Sportivo Esercito, jadąc tuż za plecami towarzyszy ucieczki, wyczekał odpowiedniego momentu na decydujący atak. Pod koniec ostatniego podejścia Eydallin podkręcił tempo, docierając do strefy przepinki z kilkudziesięciosekundową przewagą nad grupą pościgową. Przepinka przebiegła bezbłędnie, medal Mistrza Włoch był już niemal na szyi, a ostatnie krótkie podejście przypieczętowało zwycięstwo Eydallina w piątej edycji wyścigu Pitturina, ponieważ finałowy zjazd do Sega Digon był zbyt krótki i łatwy, by przynieść jakąkolwiek niespodziankę.
Gdy Eydallin przeciął linię mety z czasem 1.42.44, walka o drugie i trzecie miejsce rozstrzygnęła się bezpośrednio pomiędzy Manfredem Reicheggerem (ustępującym Mistrzem Włoch) a Lorenzo Holzknechtem. Obaj zawodnicy weszli ramię w ramię w ostatni zakręt prowadzący na most przyjaźni i to właśnie ostatnie pięć metrów zadecydowało o tym, że na drugim stopniu podium stanął Lorenzo Holzknecht. Trzeci, zaledwie o kilka centymetrów za nim, linię mety minął Manfred Reichegger.
Na czwartej pozycji do Sega Digon dotarł Damiano Lenzi. Robert Antonioli i Davide Galizzi zajęli odpowiednio szóste i siódme miejsce, Michele Boscacci był ósmy, Denis Trento dziewiąty, a Filippo Beccari dziesiąty. Robert Antonioli i Michele Boscacci uplasowali się odpowiednio na pierwszym i drugim miejscu w kategorii Espoir.
Gloriana Pellissier niezagrożona prowadziła przez cały wyścig przed Nicolini i Martinelli.
Po wywalczeniu tytułu w ubiegłym roku zawodniczka z Valle d’Aosta obroniła mistrzostwo Włoch z czasem 2.07.48. Srebrny medal potwierdził wielki talent młodziutkiej Eleny Nicolini, która za linią mety nie mogła uwierzyć, że wyprzedziła tak utytułowaną gwiazdę jak Francesca Martinelli.
W kategorii Master zwyciężył Camillo Campestrini przed Franco Nicolinim i Martino Cattaneo, natomiast wśród kobiet na najwyższym stopniu podium stanęła Monica Sartogo.
W Mistrzostwach regionu Wenecja Euganejska triumfowali Martina Valmassoi oraz Alessandro Follador.
Piąta edycja zawodów Pitturina przechodzi do historii: «Sukces imprezy – powiedział Michele Festini Purlan – to zasługa pasji i profesjonalizmu ekipy, która od dwóch tygodni pracowała bez wytchnienia przy organizacji wyścigu Pitturina. Wygraliśmy także to ostatnie starcie z „nadmiarem śniegu”, po tym jak wcześniej musieliśmy walczyć z brakiem śniegu i ociepleniem. Mamy nadzieję, że w przyszłym roku te wysiłki zostaną nagrodzone przyznaniem nam organizacji zawodów Pucharu Świata»



Brak komentarzy