
W dzień Bożego Narodzenia czeka nas szczyt ocieplenia z izotermą zero stopni wznoszącą się powyżej 3000 metrów n.p.m. – warunki rodem z późnej wiosny, by nie rzec lata, przyniosą w kurortach narciarskich temperatury sięgające nawet 10 stopni powyżej zera.
Narciarze, którzy zdecydują się wyjść na stok, zastaną trasy w dalekim od ideału stanie; niektóre ośrodki musiały już zamknąć wybrane odcinki z powodu tworzenia się rozległych płyt lodu powstających wskutek szybkiego topnienia śniegu w ciągu dnia i nocnych przymrozków.
Nietypowe ocieplenie zacznie ustępować wieczorem 25 grudnia wraz z napływem nowych mas powietrza, które w nocy przyniosą opady śniegu, zapewniając śnieżny drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia (Santo Stefano) 2012 w łuku alpejskim oraz w niektórych ośrodkach narciarskich w Apeninach, zwłaszcza w regionie Emilia-Romania.
Granica opadów śniegu utrzyma się początkowo na wysokości 1500–1600 metrów, lecz szybko obniży się do 800 metrów późnym rankiem 26 grudnia.
Opady śniegu będą obfite szczególnie na północnym zachodzie i w środkowej części Alp, gdzie w niektórych miejscowościach może spaść ponad 20–30 cm świeżego puchu, podczas gdy na północnym wschodzie i w Apeninach ośrodki narciarskie odnotują umiarkowane opady. Zjawiska śnieżne powinny wygasnąć w nocy z 27 na 28 grudnia.

Brak komentarzy