Jeśli zima, która właśnie się skończyła, pod względem narciarskim rozczarowała, można to sobie powetować kolejną, która już nadchodzi: zimą na półkuli południowej, która najżywiej przeżywana jest w Ameryce Południowej.
Podczas gdy u nas wyciągi i trasy zamknięto przedwcześnie, za kilka tygodni ruszą one w Chile i Argentynie, gdzie możliwości, by zaspokoić głód śniegu i nart, w dziesiątkach stacji narciarskich Chile i Argentyny są niezliczone i bardzo różnorodne. Spełnią one wszelkie „białe” oczekiwania i potrzeby dzięki niesamowitej różnorodności skrajnie odmiennych od siebie miejscowości, rozsianych wzdłuż bezkresnego, wspaniałego łańcucha Andów.
Od narciarstwa biegowego, z 2 międzynarodowymi biegami granfondo na Ziemi Ognistej; po narciarstwo wyczynowe, z bogatym kalendarzem zawodów FIS i wszystkimi kadrami narodowymi na letnich zgrupowaniach; po snowboard, z miejscowościami w pełni mu poświęconymi i mnóstwem wielkich imprez, łącznie z Pucharem Świata; a do tego TOPOWE oferty heliski, freeride i psich zaprzęgów; „temporada” w Chile i Argentynie jawi się miłośnikom z całego świata jako idealny kierunek od czerwca do października.
W branży już teraz panuje wielki entuzjazm przed sezonem 2012 – to kierunek, który z roku na rok stale się rozwija pod względem liczby odwiedzających, inwestycji i ofert.
Tym, którzy chcieliby z Włoch wybrać się na śnieg w Andach, poznając także ich bezcenny kontekst społeczny i krajobrazowy, polecamy ciekawą ofertę: SKITOP SOUTH AMERICA 2012, narty latem w Ameryce Południowej




Brak komentarzy