Dziś o świcie odszedł młody Amedeo Viviani. Wszyscy w świecie snowboardu znali go jako świetnego ridera i dobrego instruktora snowboardu. Odszedł dziś po bardzo poważnym wypadku drogowym.
Lokalne gazety piszą:
PREGANZIOL – 27-latek zginął w poważnym wypadku drogowym. Do tragedii doszło wczoraj rano, krótko przed 6:00, na drodze Terraglio.
Ford Fiesta, którym jechało dwóch młodych mężczyzn, wypadł z drogi i roztrzaskał się o mostek przy wjeździe do willi, na wysokości numeru 287. 27-letni Amedeo Viviani (na zdjęciu), pochodzący z Triestu, zginął na miejscu; drugi młody mężczyzna, 29-letni Roberto Schiavon z Carbonery, trafił do szpitala, ale jego stan nie jest ciężki.
Samochód miał wypaść z drogi sam: w zdarzeniu nie uczestniczyły podobno inne pojazdy.
Na miejscu była karetka Suem i policja drogowa, która przeprowadziła oględziny miejsca wypadku. Obecni byli również strażacy.
Amedeo Viviani przeprowadził się do Treviso kilka lat temu. Pracował w Northwave i Drake, firmie produkującej buty i sprzęt snowboardowy. Wcześniej pracował w firmie Benetton. Projektował buty dla dyscypliny, którą uprawiał od dziecka, odnosząc sukcesy także na poziomie europejskim. Niedawno został też instruktorem snowboardu.
Amedeo jest jednym z riderów, którzy współtworzyli film Snowlomites (pierwszy film snowboardowy zrealizowany w całości we Włoszech z udziałem włoskich riderów).
Lubimy go wspominać właśnie takim, gdy na desce dawał z siebie wszystko i wprawiał wszystkich w osłupienie.
R.I.P. Amedeo.



Brak komentarzy