
Nad włoskimi górami nieustannie przechodzą jesienne fronty atmosferyczne; prognozy pogody zapowiadają nadejście kolejnego układu w niedzielę 3 listopada, który przyniesie nowe opady śniegu powyżej 2000/2200 metrów n.p.m. w Alpach.
Będzie to pierwszy front w listopadzie, jeśli nie liczyć ostatnich opadów śniegu, które dotarły nad Alpy w ostatnich dniach października i zakończyły się 1 listopada. Tym samym na wysokościach stale przybywa śniegu, a pokrywa śnieżna osiągnęła już znaczące rozmiary (na 3000 m n.p.m. przekracza metr grubości), co pozwala na otwarcie kolejnych tras.
Sezon podczas długiego weekendu Wszystkich Świętych zainaugurowało już kilka ośrodków włoskich i zagranicznych – przede wszystkim stacje dysponujące trasami powyżej 3000 m n.p.m., jednak dzięki ostatnim opadom nie wyklucza się otwarcia nowych tras narciarskich oraz kolejnych kurortów również na niższych wysokościach już od przyszłego tygodnia.
Nadchodzi mróz w górach, a po nim kolejne fronty
W przyszłym tygodniu prognozowany jest napływ chłodnego powietrza z północy, który sprawi, że w nocy temperatury spadną poniżej zera powyżej 1000–1200 m n.p.m. Pomimo ochłodzenia przyszły tydzień również upłynie pod znakiem zmiennej aury z kolejnymi masami powietrza napływającymi z północy. Ze wstępnych prognoz wynika, że w połowie tygodnia powrócą opady śniegu, choć jest jeszcze za wcześnie, by określić, na jakiej wysokości, gdzie dokładnie i w jakiej ilości.
Prognozy długoterminowe wskazują na zmienny listopad oraz drugą połowę miesiąca pod znakiem prawdziwego MROZU, ale na razie pozostają one jedynie prognozami…


Brak komentarzy