
Wypadki, do których doszło na autostradzie biegnącej przez Apeniny zimą 2010 roku, skłoniły Ministerstwo do interwencji w postaci lawiny rozporządzeń, które region po regionie, prowincja po prowincji zobowiązywały kierowców do poruszania się z łańcuchami lub na oponach zimowych od określonej daty niezależnie od warunków pogodowych (wbrew temu, co przewiduje kodeks drogowy w obecności odpowiednich znaków drogowych).
Również tej zimy 2012/2013 powraca kwestia rozporządzeń, ale z pewnymi nowościami, które – jak się przekonamy – z pewnością nie upraszczają sprawy.
Główną nowością jest doprecyzowanie przez Ministerstwo art. 6 ust. 4 lit. e) Kodeksu drogowego:
art. 6 ust. 4 lit. e) Kodeksu drogowego, po zmianach wprowadzonych Ustawą nr 120 z dnia 29 lipca 2010 r. („Przepisy w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego”), wprowadził możliwość nałożenia przez właścicieli lub zarządców dróg, w drodze rozporządzenia, obowiązku wyposażenia pojazdów lub posiadania w nich łańcuchów śniegowych (tzw. środków przeciwpoślizgowych) bądź opon zimowych przystosowanych do jazdy po śniegu lub lodzie.
Podkreślono przy tym, że przepis ten należy interpretować jako obowiązek niezależny od warunków środowiskowych i atmosferycznych, a szczegółowe zasady postępowania mogą być modyfikowane przez ustawodawcę regionalnego lub prowincjonalnego.
Oznacza to, że rozporządzenia obowiązują w każdych warunkach pogodowych (słońce czy śnieg – nie ma różnicy); przynajmniej w tej kwestii sytuacja została wyjaśniona.
Jak to jednak często bywa, w miejsce jednego rozwiązanego problemu pojawiają się kolejne.
Ten legislacyjny labirynt jeszcze bardziej komplikuje autonomia organów regionalnych i prowincjonalnych. Na mocy tego samego wyjaśnienia Ministerstwa każdy region i każda prowincja może wydawać rozporządzenia przewidujące obowiązek posiadania łańcuchów śniegowych lub opon zimowych, bądź też wyłącznie łańcuchów śniegowych (a więc nawet wtedy, gdy pojazd ma już założone opony zimowe).
Nie wspominając o tym, że rozporządzenia często nie dotyczą wszystkich dróg, lecz tylko niektórych, a w szczególnych przypadkach jedynie wybranych odcinków, a nie całej trasy.
Krótko mówiąc – zamieszanie jest totalne!
Rozporządzenia wciąż w szufladzie w wielu rejonach Włoch
W tym momencie wielu z was zapewne zdążyło się już zirytować (lub gorzej), ale jest jeszcze jedna zła wiadomość – rozporządzenia nie są jeszcze gotowe.
Obecnie mamy do czynienia z luką prawną i tylko w nielicznych rejonach wydano już nowe przepisy ruchu drogowego na zimę; „tym lepiej” – powiecie, ale wcale nie, ponieważ tam, gdzie już je ogłoszono, pierwsze obostrzenia wchodzą w życie już od połowy października, a kolejne na początku listopada. W efekcie w rejonach, gdzie urzędy mają opóźnienie, kierowcy mogą zostać zaskoczeni nowym rozporządzeniem „antysniegowym” z dnia na dzień, bez żadnego uprzedzenia.
Aby zorientować się w sytuacji, wystarczy zajrzeć na mapę stowarzyszenia Assogomma, gdzie zebrano wszystkie rozporządzenia z podziałem na strefy. Wystarczy najechać kursorem myszy na poszczególne punkty mapy, aby zauważyć, że w wielu prowincjach obowiązującym dokumentem odniesienia jest wciąż rozporządzenie z 2011 roku.
Na razie trzeba uzbroić się w cierpliwość i czekać, aż właściwe organy uporządkują sytuację, a nam, kierowcom, nie pozostaje nic innego, jak sprawdzać powyższą mapę w nadziei na odnalezienie rozporządzenia na rok 2012 dla naszego regionu.
Osoby nieprzestrzegające przepisów muszą liczyć się z mandatem w wysokości od 80 do 318 euro – w ubiegłym roku posypało się sporo kar.
Postaramy się informować was na bieżąco w tej sprawie, a co wy sądzicie o tym „obowiązku wożenia łańcuchów” – jest pożyteczny czy służy jedynie wprowadzaniu zamieszania?



Brak komentarzy