Dolomity

Ecopass w Dolomitach, Bolzano proponuje opłatę w wysokości 5 euro

Passo Pordoi

Mówi się o tym od dawna, ale teraz wydaje się, że nastąpił przełom. Prowincja Bolzano jest zdecydowana uchwalić ustawę nakładającą obowiązek uiszczenia opłaty w wysokości 5 euro za przejazd przez przełęcze Dolomitów.
Celem jest ograniczenie zanieczyszczeń i przywrócenie odrobiny spokoju w wysokich górach, gdzie w sezonie narciarskim i latem odnotowuje się obecność dużej liczby samochodów i motocykli.
Propozycja wychodzi bezpośrednio od radnego prowincji ds. środowiska Floriana Mussnera, który mówi: „Zamierzamy pobierać opłatę w wysokości 5 euro od samochodów i motocykli, 12,50 od kamperów i 25 od autobusów”. Pierwszymi odcinkami objętymi tym rozwiązaniem miałyby być Passo Pordoi, Passo Sella i Passo Gardena, ale środkiem, który mógłby wejść w życie już w najbliższych miesiącach (i wydaje się potwierdzony), jest opłata za przejazd przez Passo dello Stelvio. Porozumienie między prowincjami Sondrio i Bolzano zostało podobno osiągnięte i wydaje się też, że kwoty wyniosą około 15 euro dla samochodów i 5 euro dla motocykli.
Na stronie internetowej prowincji Bolzano czytamy: „Wszystkie środki uzyskane ze stosowania opłat zostaną ponownie zainwestowane w prace służące waloryzacji, utrzymaniu i modernizacji drogi przez przełęcz” Zebrane fundusze nie służyłyby więc ograniczaniu zanieczyszczeń poprzez działania na rzecz redukcji CO2, lecz utrzymaniu drogi w dobrym stanie i obniżeniu kosztów utrzymania Passo Stelvio.

passo pordoi

Ale Dolomity leżą nie tylko w prowincji Bolzano: w sprawie zabiera głos także prowincja Belluno, która deklaruje zdecydowany sprzeciw wobec jakiegokolwiek podatku lub opłaty za przejazd przez dolomickie przełęcze. Swój sprzeciw uzasadnia tak: „My nigdy nie zamkniemy przełęczy, jeśli chcą, niech zamykają swoje! Żyją w dostatku, mają wszystko, a my nie mamy nic. U nas są doliny, które umierają, jeśli zamknie się przełęcze, i to w tak trudnym gospodarczo momencie jak obecny. Trzeba twardo stąpać po ziemi”. Problem, który zostaje postawiony, to możliwy spadek ruchu turystycznego w dolinach, które często zależą właśnie od dostępności przełęczy.
O ile mieszkańcy Wenecji Euganejskiej ostro sprzeciwiają się temu rozwiązaniu, o tyle prowincja Trydent nie angażuje się zbytnio, choć daje sygnały otwartości na wprowadzenie „ecopassu”.

Opłat za przejazd przez Dolomity już dawno głośno domagały się komitety ekologiczne, a także słynny alpinista Reinhold Messner, który proponował wręcz ich zamykanie w określonych okresach roku.

Nasuwa się więc pytanie, czy ta propozycja jest naprawdę użytecznym narzędziem do ograniczenia zanieczyszczeń we wspaniałych Dolomitach (Światowym Dziedzictwie Przyrodniczym), czy też jest tylko kolejnym sposobem na nałożenie podatku i zarobienie pieniędzy.
A co wy o tym sądzicie? Jesteście za czy przeciw opłatom za przejazd przez dolomickie przełęcze?

Brak komentarzy

Dodaj komentarz lub opinię

Dodaj komentarz lub opinię

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *